Archiwum kategorii: Biblijnie

#oJedenDzieńBliżej – 1. Zwiędłe liście

Przerasta mnie trochę ten tekst Izajasza, bo obnaża grzech, skalanie, bunt i prawdę o tym, że wszystkie nasze dobre czyny są warte tyle, ile skrwawiona szmata. Nie wzywamy imienia Boga, bo wstydzimy się naszych słabości. Jego obecność wymusza konieczność skonfrontowania się z PRAWDĄ o nas samych – jesteśmy jak zwiędłe liście. A jednak Izajasz woła: „obyś rozdarł niebiosa i zstąpił”. Wiedział, że Bóg zobaczy naszą słabość, a nie wahał się domagać tego, by Pan zstąpił! Wiedział, co zobaczy Bóg, gdy przyjdzie. Wiedział doskonale, jak bardzo jesteśmy skalani, zbuntowani i grzeszni. Ale wiedział coś jeszcze – Bóg jest Twórcą, a my gliną. Bez Jego przyjścia nic się nie zmieni. My się nie zmienimy. Przyjście Jezusa stało się dla nas momentem ważnym, bo udzielona nam została łaska, która może sprawić, że staniemy się inni – umocnieni, bez zarzutu. Bóg chce nas zmienić, przemienić to nasze życie, by było warte więcej niż suche liście miotane wiatrem. On jest wierny, choć my tacy nie jesteśmy i będzie walczył o nas, nawet jeśli my uznamy samych siebie za przegranych. Da nam nowe życie. Trzeba jednak włożyć trochę wysiłku w czuwanie na Jego przyjście, które jest znów #oJedenDzieńBliżej. Przyjście, które może stać się nowym początkiem. Przyjście, które może wywrócić nasze życie do góry nogami.

Iz 63, 16b-17. 19b; 64, 3-7
Ps 80, 2ac i 3b. 15-16. 18-19
1 Kor 1, 3-9
Mk 13, 33-37

Szczęściarze? A może „biadacze”? Kim jesteśmy?

Kiedy na przygotowaniu Eucharystii z grupą z Drogi Neokatechumenalnej wybrzmiał tekst niedzielnej Ewangelii, w mojej głowie zakotłowało się od dwóch myśli. Przez tydzień wciąż i wciąż wracało to, co stało się owocem tamtego przygotowania, dlatego postanowiłem o tym napisać. Bo dla mnie było to ogromne zaskoczenie! 

Szósty rozdział Ewangelii wg św. Łukasza. Jezus wybrał Dwunastu i zszedł razem z nimi z góry na równinę. Tam znajdował się tłum Jego uczniów oraz wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu.

I to jest pierwsza rzecz, która mnie uderzyła. Łukasz przedstawia dwie grupy ludzi. Mamy tłum uczniów Jezusa oraz wielkie mnóstwo ludzi, którzy przybyli, aby słuchać Mistrza z Nazaretu i znaleźć uzdrowienie z chorób, a nawet dręczeń, których źródłem były duchy nieczyste. Jezus w tamtym czasie okazuje się mieć już sporą grupę uczniów (stąd później może wysłać jeszcze siedemdziesięciu dwóch w celu głoszenia i uzdrawiania).

I teraz następuje ciekawa rzecz. Czytaj dalej

Największy Przegryw świata

Tę ikonę namalował (lub napisał – jak kto woli) pan Grzegorz Niemyjski. Otrzymałem ją od niego i jego żony prawie dwa lata temu. Dopiero przed trzema miesiącami zrozumiałem, jak wielką treść przedstawia – największego Przegrywa świata. Dzięki Bogu właśnie KOGOŚ TAKIEGO!  Czytaj dalej

Apostoł-Morderca

Mówimy, że spadł z konia, chociaż Dzieje Apostolskie wcale tak nie opisują tego zdarzenia. Mówimy o nim „Apostoł Narodów” – i w sumie to dobrze, jednak prawdą jest, że był faryzeuszem i mordercą. Nie wiem, czy kiedykolwiek popatrzyliście na Pawła z tej perspektywy, z jakiej kiedyś sam na niego spojrzałem: MORDERCY, który zaczął KOCHAĆ…

Czytaj dalej

GENEALOGIA MESJASZA, cz. 27

Logo

Łaska Prawa czy Prawdy? 

„Bo z pełności jego my wszyscy wzięliśmy, [jak] i łaskę [prawdy] zamiast łaski [Prawa]. Bo Prawo przez Mojżesza dane zostało, łaska prawdy przyszła w Jezusie Pomazańcu”.

Prawda o Bogu jest taka, że jest On Miłością i jest Jednym Bogiem, który nigdy nie jest samotny, gdyż jest Trójcą. Jeśli Bóg coś czyni, to czyni to z miłością i z miłości. I to jest najważniejsze.

A prawda o nas jest taka, że jesteśmy egoistami, narcyzami, egocentrykami – jednym słowem: grzesznikami. Jednak ten, który jest Miłością, może odmienić nasze życie. Ojciec ma moc uczynić nas Swoimi Dziećmi w Jego Synu mocą Ducha Świętego. On może tego dokonać w nas.

Prawo miało być wypełniane przez ludzi, ale ludzie łamali Prawo. „Prawo bowiem pociąga za sobą karzący gniew” – pisze św. Paweł (Rz 4, 15). Kiedy jest Prawo i go nie wypełniasz, a nawet łamiesz, wtedy rośnie sprawiedliwy gniew Pana.

O co chodzi? O prostą sprawę.

Prawo sprawiło, że Żydzi myśleli, że mogą SAMI ZASŁUŻYĆ, wysłużyć sobie, zbawienie. Jak wypełnię te wszystkie przepisy Prawa, to Bóg będzie musiał mi dać zbawienie. Ale w takim rozumieniu wszystko było skierowane ku „ja”: ja coś zrobię, ja zasłużę i ja dostanę od Boga, bo MI się należy, bo JA zasłużyłem. Jest to życie dla siebie. Nie o to chodziło w Prawie – ono miało nas skierować ku Bogu. Ale to się nie udało. Prawo stało się narzędziem naszego egoizmu.

I Jezus to zmienił. Prawo, które ściągało na nas karzący i sprawiedliwy gniew Boga, zostało zastąpione Prawdą: ja jestem grzesznikiem i potrzebuję pomocy Boga, aby trwać w wierności wobec Niego. Dlatego przyjmując Jezusa w Eucharystii, pozwalamy na to, by On przemieniał nasze życie, aby było ono życiem dla Ojca. Jezus mówi: „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6, 54). I Jezus mówiąc o Ciele używa słowa SAKRS. Mamy jeść Jego konkretne ciało! To ludzkie mięso! To Ciało, które pomimo wszystkich pokus, pozostało wierne. Po co? Aby to Ciało przemieniło nasze ciała, niewierne i grzeszne. Abyśmy mogli być wierni Ojcu. By dać nam siłę do wytrwania w wierności do końca.

Bóg opowiedział nam o Bogu

„Boga nikt (nie) zobaczył kiedykolwiek. Jednorodzony Bóg będący (w) łonie Ojca, On  (nam) opowiedział [o Bogu]”.

Żaden człowiek nie był w stanie przybliżyć nam Boga. Dlatego Bóg Sam postanowił nam opowiedzieć o Sobie – przez Słowo. Bo to, jaki jest Bóg, dla nas jest zbawcze. Wszystko w Bogu jest z miłowania, w miłowaniu i dla miłowania. Przyjmując Jezusa w komunii pozwalamy na to, by On żył w nas i czynił nas Swoim Przybytkiem, Namiotem Spotkania, Świątynią, Tabernakulum. Stajemy się w Nim dziećmi Boga i żyjemy dla Boga.

Jeżeli uwierzymy Słowu w tę opowieść i stanie się ona dla nas sposobem na życie, na życie DLA BOGA, to będzie to życie szczęśliwe.

Miejmy serca szczere wobec Pana, oddane Panu i żyjące dla Pana.

Tego życzę Wam, sobie i wszystkim ludziom 🙂