Wiecie jak jest. Człowiek często siedzi i myśli sobie, jakie to byłoby cudowne, gdyby mógł robić „nic”. Po prostu być w domu, oglądać filmy i seriale, leżeć i leniuchować. Kiedyś myślałem, że to spełnienie wszelkich marzeń! Dzisiaj wiem jedno – to byłoby przekleństwo.
Archiwum autora: Adrian Sielicki
Mój Kościół podzielony
Koronawirus jest zagrożeniem. Co do tego nikt nie powinien mieć wątpliwości. Wielu już zabrało głos. Ogromna ilość ludzi wyraża swoje opinie na blogach, w felietonach, artykułach, wpisach na FB, w komentarzach, na grupach… O samym koronawirusie nie będę pisał. Chcę natomiast powiedzieć o czymś, co mnie najbardziej zasmuca – o Kościele, w którym koronawirus obnażył największą ranę. Tą raną jest podział.
Jezus też obrywał
Siedzę właśnie w pracy. Kończę zmianę. Jestem sam, klientów brak, gra muzyka, tu coś pipka, tam bzyczy, ludzie rozmawiają, krzyczą, śmieją się, biegną, idą… A ja siedzę za biurkiem i zastanawiam się, co jest nie tak ze mną samym. Jak odnaleźć siebie w tym wszędobylskim hałasie?
Radykalni w miłości
Zastanawiałem się kiedyś, co jest kluczem chrześcijaństwa w sensie dosłownym, w całej pełni. W czym chrześcijaństwo najbardziej się wyraża, co je określa par excellence. Ba! Nawet szukałem odpowiedzi na pytanie: czym jest prawdziwy, katolicki radykalizm. Odpowiedź znalazłem po prostu w Ewangelii. Czytaj dalej
Odnajdź mnie, proszę
Poszedlem na spacer. Czasami mi się zdarza. I byłem tam całkiem sam. Przynajmniej tak mi się wydawało…

