GENEALOGIA MESJASZA, cz. 18

Logo

Ezechiasz  

            Ezechiasz (2Krl 18,1-20,21), Manasses (2Krl 21, 1-18), Amos (lub Amon; 2Krl 21,19-26), Jozjasz (2Krl 22,1-23,30) oraz Jechoniasz (2Krl 24, 8-17) – oto pięciu królów, którzy panowali w Judzie od Achaza do przesiedlenia babilońskiego.

Rządy Ezechiasza nie były łatwe.  Po swoim ojcu „odziedziczył”, prócz korony, asyryjskiego króla, który nękał Judę. Lecz Ezechiasz „czynił (…) to, co jest słuszne w oczach Pana, zupełnie jak jego przodek, Dawid” (2Krl 18,3). Usunął wyżyny, potrzaskał stele, wyciął aszery, a nawet rozbił miedzianego węża, którego sporządził Mojżesz, bo Izraelici składali mu (wężowi) ofiary kadzielne. Nawet temu wężowi nadali imię – Nechusztan. Pokładał Ezechiasz nadzieję w Panu, przylgnął do Niego, był wierny. Bóg darzył go wielką życzliwością. Co więcej – król zbuntował się przeciwko Asyrii i nie był jej poddany.

Sześć lat panował Ezechiasz w Judzie, kiedy to Salmanassar, król Asyrii, zajął Królestwo Izraela (Północne – Samarię), deportował jego mieszkańców i zwrócił się w stronę Królestwa Południowego (Judzkiego, Jerozolimy). Skracając – to Bóg ochronił Judę. Król Ezechiasz stanął przed Bogiem i modlił się naprawdę pięknymi słowami (2Krl 19, 14-19). To Bóg jest Królem nad królami. I nic dziwnego, że wszyscy inni bogowie padali pod ciosem Salmanassara. Przecież te bożki były dziełami rąk ludzkich. A Bóg jest Bogiem prawdziwym. To On stworzył nas. Nie my Jego. Tak – Asyria odstąpiła od oblężenia. Jednak z Ezechiaszem powiązane są jeszcze dwie, związane ze sobą, historie.

Choroba Ezechiasza 

Ezechiasz zachorował. Prorok Izajasz przybył do niego i powiedział mu: „Tak mówi Pan: Rozporządź domem swoim, bo umrzesz – nie będziesz żył”. Nie chodzi o jakąś karę. Po prostu – przyszedł czas jego odejścia z tego świata. Izajasz wychodzi od króla, a król odwraca się do ściany i płacząc rzewnie, modli się. To bardzo prosta modlitwa: „Ach, Panie, pamiętaj o tym, proszę, że postępowałem wobec Ciebie wiernie i ze szczerym sercem, że czyniłem, co jest dobre w Twoich oczach”.

Czasami jest tak, że błagając Boga, jęczę na temat moich grzechów. Gadam tylko o tym, jak bardzo grzeszny jestem. Wiecie, w czym problem? Nie potrafię dostrzec dobra, które Pan pozwala mi czynić. Przykazanie miłości Boga i bliźniego brzmi: „Będziesz miłował Pana, Boga twego, z całego serca swego, z całej duszy swojej i ze wszystkich sił swoich, a bliźniego swego jak siebie samego”. Kiedy miłujesz Boga, to dostrzegasz, jak wiele On dobra Ci daje. Dlaczego Tobie daje? Dlaczego mi daje? Bo mnie kocha. Bo jestem wyjątkowy. Bo jestem Jego dzieckiem.

Nigdy nie będę potrafił miłować bliźnich, jeśli najpierw nie będę miłował siebie. Musze znać prawdę o sobie, znać moją historię życia i odnajdując w nich Boga, odkryć wyjątkowość, jaką On mnie obdarowuje.

Ezechiasz nie mówi o swojej beznadziei, grzeszności, ale o tym, że był wierny względem Pana. I wiecie, co jest najlepsze? Izajasz nie zdążył jeszcze nawet wyjść z dużego dziedzińca, który łączył pałac ze świątynią, a Bóg kazał wrócić prorokowi do króla i poinformować go, że będzie żył jeszcze piętnaście lat.

Poprosił o znak 

Tu też jest jeszcze jeden ciekawy szczegół. Pamiętacie, co zrobił Achaz, gdy Izajasz kazał mu poprosić Boga o znak? O cud? Achaz zakpił z niego. Inaczej postąpił Ezechiasz. Izajasz zapytał: „Czy cień [zegara słonecznego] ma się posunąć o dziesięć stopni, czy też ma się cofnąć o dziesięć stopni?”. Ezechiasz odpowiedział, że to łatwe dla cienia postąpić o dziesięć stopni i stwierdził, że ma się cofnąć o dziesięć stopni. I cień się cofnął (2Krl 20, 8-11). To miał być znak, że Pan uzdrowił Ezechiasza. I Ezechiasz uwierzył.

I ostatnia rzecz

 Być szczerym i roztropnym 

Gdy król wyzdrowiał, Merodak-Baladan, król babiloński, posłał do Ezechiasza posłów z listem i darem, bo dowiedział się, że ten był chory, a wyzdrowiał. Posłowie przybyli do Jerozolimy, a król z wielkiej radości pokazał im wszystko, łącznie ze skarbcem i zbrojownią. To było szczere serce Ezechiasza – nic nie miał do ukrycia. Ale – nie postąpił roztropnie. Prorok Izajasz przepowiada mu, że oto Babilon ograbi Judę i uprowadzi Lud Boży. Lecz Ezechiasz nie zrozumiał tego proroctwa. I ucieszył się, bo myślał, że jest to pomyślne słowo, gdyż będzie pokój, kiedy on będzie królował, bo proroctwo dotyczyło przecież przyszłości.

Mamy być szczerymi ludźmi, ale i roztropnymi. To ważne.

Ezechiasz umarł, a po nim królowało dwóch bezbożnych królów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *