GENEALOGIA MESJASZA cz. 10

Logo

Błogosławieństwo 

Peres (nazywany również Fares), był synem Judy. I to właśnie Judzie Jakub pobłogosławił słowami, które zostały zapisane w Rdz 49, 8-12. Jest to kolejna zapowiedź, która w przyszłości nabierze charakteru mesjańskiego i w której Juda porównywany jest do lwa. Pamiętacie nasze rozważania z Ewangelii według św. Marka? A symbolikę tej Ewangelii? Tak, kochani – lew. Przytoczmy słowa błogosławieństwa: „Judo, ciebie sławić będą bracia twoi, twoja bowiem ręka na karku twych wrogów! Synowie twego ojca będą ci oddawać pokłon! Judo, młody lwie, na zdobyczy róść będziesz, mój synu: jak lew się czai, gotuje do skoku, do lwicy podobny – któż się ośmieli go drażnić? Nie zostanie odjęte berło od Judy ani laska pasterska [zabrana] spośród jego kolan, aż przyjdzie ten, do którego ono należy, i zdobędzie posłuch u narodów! Przywiąże on swego osiołka w winnicy i źrebię ośle i winnych latorośli. W winie prać będzie swą odzież, a w krwi winogron – swą szatę. Będą mu się iskrzyły oczy od wina, a zęby będą białe od mleka”.

Peres był ojcem Chesroma, Chesrom ojcem Rama, Ram był ojcem Aminadaba. Aminadab był w końcu ojcem Nachszona, Nachszon ojcem Szalmona (Rt 4, 18-20).

Szalmon natomiast wziął sobie za żonę Rachab.

Prostytutka z Jerycha 

Historia Rachab została spisana w Ksiedze Jozuego. Jej postać pojawia się w Joz 2 i Joz 6. A Rachab była prostytutką w mieście Jerycho. I nie przesadzam. Ani nie używam specjalnie tego słowa, aby dodać trochę pikanterii. Po prostu – Rachab była prostytutką, nierządnicą – jak tam obie chcecie. Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na to, że tak naprawdę pominęliśmy całkiem spory kawał historii.

Mnie to trochę zaskoczyło. W genealogii Jezusa Chrystusa nie ma Mojżesza. Od Tamar, która podstępem zaszła w ciążę z własnym teściem, przechodzimy do Rachab – prostytutki z Jerycha, miasta zdobytego przez Jozuego po śmierci Mojżesza.

Praktycznie ominęliśmy Józefa, który stał się ważną osobą w Egipcie, Mojżesza, który wyprowadził Naród Wybrany z Egiptu po niewoli. Pomijamy nadanie Prawa. Z Pięcioksięgu mamy tylko Księgę Rodzaju. Tylko Genesis. Poczatek.

A teraz niejako stajemy przed Jerychem, aby przyjrzeć się prostytutce z całym tłem historii zdobycia Jerycha.

Zdobycie Jerycha 

Po śmierci Mojżesza Pan wyznacza Jozuego, syna Nuna, na przewodnika dla swego ludu, który wprowadzi naród wybrany do Ziemi Obiecanej. Pierwszym zaś miastem, które należy zdobyć, jest Jerycho.

W Jerychu mieszkała Rachab. Jednak jest tu ukryty pewien szczegół, na który zwrócił uwagę o. Adam Szustak – jej dom przylegał do muru miejskiego „i jakby w murze mieszkała” (Joz 2, 15). Co to znaczy? Raz, że nierządnica – to już wiemy, dwa – miasto tak bardzo się jej wstydzi, że stara się ją „wyrzucić” z siebie, „wypchać”. Jeśli pamiętacie z lekcji historii budowę grodów w średniowieczu, to łatwo wyobrazić sobie, że oto w centrum były bogte domy, natomiast im dalej w stronę murów, tym gorzej. Tak samo wygląda to tutaj – prostytutka już mieszka w murze, tak, jak dyby zaraz miała zostać wypluta przez to miasto.

I o. Adam Szustak mówi tak (parafrazuję): masz w sobie coś, co najchętniej być wywalił ze swojego życia? Bo się tego wstydzisz? Uważaj! Bo to właśnie tam przychodzi Bóg i szuka schronienia.

My czasami nie zwracamy uwagi na wiele szczegółów w opowiadaniach biblijnych. A one są naprawdę bardzo ważne.

Bóg wybiera Jozuego, Jozue wyznacza dwóch zwiadowców, a zwiadowcy udają się do Jerycha. Kto przyszedł do Jerycha? Bóg. Wbrew pozorom – Bóg. Ci zwiadowcy reprezentują Jozuego, ale Jozue reprezentuje Boga! I to nie jest bez znaczenia.

Zwiadowcy trafiają do domu nierządnicy, ona daje im schronienie, zmuliła ścigających zwiadowców. To się nazywa pomoc!

Po tych wydarzeniach prosi zwiadowców o przychylność dla niej i jej rodziny. Rodziny! Rozumiecie to? Ona ma rodzinę i jest prostytutką, którą miasto chce wyrzucić ze swoich murów. Jak bardzo musiała to być biedna rodzina! Zwiadowczy obiecują jej, ze tak też się stanie – ona i jej rodzina będą bezpieczni.

3, 4 i 5 rozdział opisują przygotowanie do zdobycia miasta. Najważniejsze jest to, jak ma wyglądać zdobycie miasta. Siedmiu kapłanów z trąbami z rogów baranich przed Arką, a przed kapłanami szli zbrojni wojownicy, a za Arką szła tylna straż. Przez sześć dni takim pochodem, jedynie przy dźwięku trąb, okrążali po jeden raz miasto. Siódmego dnia natomiast miało miejsce ostateczne zdobycie Jerycha. W jaki sposób?

Siedem razy okrążyli tego dnia miasto, w ciszy – grały jedynie trąby. I nagle, gdy siódmy raz kończyli okrążać miasto, na rozkaz Jozuego wszyscy wznieśli okrzyk i… mury runęły, Izraelici weszli do miasta, pozabijali wszystkich mieszkańców i wszystkie zwierzęta, oszczędzając jedynie Rachab i jej najbliższych.

Pomysł Boga 

Jak to możliwe, że tak się stało? Joz 6, 1-5 – polecenie dane przez Boga. Jozue uczynił wszystko dokładnie tak, jak Bóg mu nakazał, a więc co uczynił?

Codziennie, przez siedem dni, okrążał miasto w taki sposób, w jaki Bóg nakazł mu to czynić. Nie ma tu spektakularnych opisów bitew, szturmu na miasto, podpalania murów, broni, scen rodem z „Władcy pierścieni”! Nie. Jest pokorne, cierpliwe, wytrwałe, wierne czynienie tego, co Bóg nakazał. Zero twórczych pomysłów Jozuego.

Jeżeli chcę, aby runęły grzeszne obwarowania w moim życiu, to muszę być pokorny i posłuszny wobec Pana. Muszę Mu zaufać, zawierzyć Jego słowom, Jego obietnicy. Być może spotkam Boga w miejscu najbardziej mrocznym i grzesznym mojego życia. Być może to spotkanie uratuje moje życie i życie moich bliskich.

Łatwo mi niestety przychodzi przekreślać tych, którzy w moim rozumieniu są grzesznikami – Rachab była przecież prostytutką. Próbuję wtedy wyrzucić kogoś takiego z mojego życia. Byle się go pozbyć. Ale może to wynikać z mojej obwarowanej grzeszności , bo oto wewnątrz siebie mogę okazać się jeszcze gorszy od tej drugiej osoby.

Co innego mądre odsunięcie od siebie osoby grzesznej, która próbuje wejść w nasze życie, a co innego głupie napiętnowanie kogoś w celu zwrócenia uwagi innych na grzeszność i słabość tej drugiej osoby, tylko po to, abym ja sam nie został zdemaskowany. Musimy uważać! Bo w końcu zostaniemy zrównani z ziemią i zapomnieni, a ten drugi człowiek, pozostanie w pamięci wielu.

A jeśli to nas chcą się pozbyć, wyrzucić poza miasto – trudno. Jeśli przyjmiemy Pana, zostaniemy ocaleni.

Szalmon wziął za żonę nierządnicę Rachab. A ona urodziła Booza. Booz natomiast wziął sobie za żonę Rut – pogankę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *