Jezus ma wybrać się w drogę, a wtedy prosdramon eis kai gonupetesas auton… – podbiegłszy jeden i upadłszy na kolana (przed) Nim pyta, co ma czynić, aby osiągnąć życie wieczne.
Bogaty młodzieniec..
Ma dużo posiadłości, jest zamężny, dobrze mu się powodzi, więc BIEGNIE do Jezusa, bo chce, żeby to jego dostatnie życie trwało. I wcale nie żartuję teraz… On naprawdę chce tylko tego, by żyć wiecznie tu, pośród swego bogactwa. Chce być wiecznie żywy teraz. Gdy Jezus zacytował Dekalog, młodzieniec się ucieszył. Myślał, że skoro przestrzegał (że skoro czynił), to Jezus już zaraz da mu życie wieczne na ziemi, zagwarantuje je mu, że już zrobił, co miał zrobić i dostanie to, czego chce.
A Jezus umiłował go.
Nie polubił, nie pokochał, ale umiłował – to jest daleko więcej. Umiłować, to być gotowym oddać życie za tego młodzieńca – a więc oddać wszystko. A młodzieniec? Jezus powiedział mu, co ma zrobić. I co? Ho de stygnasas epi to logo apelthen lupumenos – on zaś sposępniawszy na to słowo odszedł zasmucony…
Już nie biegnie, pełen zapału, ale odchodzi smutny, zastygły w posępności.
Bo najważniejsze pytanie brzmi: czy ja zgodzę się na to, by odejść z tego świata, zostawiając wszystko, idąc za Jezusem?
Można być bogatym w dobra materialne, ale także w dobra takie, jak: talent, duża ilość znajomych, albo i w rzeczy, które wcale nie są dobre: pornografia, nikotyna, alkohol, narkotyki, seks, przyjemność bez zobowiązań…
Jeżeli cokolwiek poza Bogiem sprawia, iż czuję, że żyję tu na Ziemi, to nie uda się mi żyć w wieczności. Będąc przywiązanym do czegokolwiek lub kogokolwiek, co nijak nie jest Boże – nie osiągnę życia wiecznego.
Z tego beznadziejnego położenia może mnie wyprowadzić tylko Bóg. U ludzi nie jest możliwe zbawienie! W niczym, co jest ludzkie, nie ma zbawienia! Zbawienie jest TYLKO W JEZUSIE CHRYSTUSIE! TYLKO W NIM!! Bo tylko BÓG MOŻE NAS ZBAWIĆ!
Rezygnując z tego, co uważam za swoje i robiąc to dla Ewangelii, dla Jezusa, dostanę o wiele więcej. Tylko muszę w to uwierzyć. Muszę tego zapragnąć. Pan pokieruje resztą…
Jezu.
Często biegnę do Ciebie, bo chcę zatrzymać moje teraźniejsze szczęście wypływające ze światowych przyjemności, a Ty mnie uczysz, że to nie jest najważniejsze. Proszę, pomóż mi rezygnować z tego świata. Rozwiąż moje przywiązania i pomóż mi żyć dla Ciebie i Ewangelii, a nie dla światowych przyjemności.
Pomóż mi żyć dla Ciebie, Panie. Amen.

