#oJedenDzieńBliżej – 25. Dar łaski

Imię Jan oznacza dosłownie „dar łaski”. Elżbieta dlatego uparła się na to imię, bo była świadoma swojej niepłodności, jak również faktu starości swojej i swojego męża. Po prostu nie mogli mieć dziecka! Ale Bóg udzielił łaski!! Dokonał niemożliwego! Kiedy Zachariasz potwierdził to imię, czyli uznał, że Bóg tego dokonał, że stał się cud, że Bóg spełnił jego modlitwę, choć sam już wątpił i nie wierzył w zmianę, dopiero wtedy rozwiązał się jego język. I co zrobił? Pierwsza rzecz, to błogosławienie Pana, który jest łaskawy i dobry! Nie musimy rozumieć tego, co Bóg robi – naprawdę, jest to zbyteczne! Ważniejsze jest zaufanie Jemu, że prowadzi nas  drogą, która jest dla nas najlepszą z możliwych. Nie znaczy, że będzie to łatwa droga! Co to, to nie! Nauczymy się na niej ogromnej cierpliwości. Po co? Żebyśmy umieli przyjąć ŁASKĘ, kiedy nadejdzie dzień obdarowania nas nią przez Boga. Zachariasz i Elżbieta czekali wiele lat na dziecko, ale równocześnie Pan przygotowywał ich do tego, by uznali, że to dziecko jest Darem Łaski, niezasłużonym, choć upragnionym i wytęsknionym. I to właśnie ten Dar Łaski, to dziecko, będzie miało misję wyjątkową i cudowną – stanie się posłanym w duchu Eliasza prorokiem, który wskaże Mesjasza. Dziś po raz kolejny mogę napisać, że przyjście Pana jest #oJedenDzieńBliżej. Tak samo, jak o jeden dzień bliżej było przyjście Mesjasza, gdy urodził się Jan. Obietnica zaczęła się spełniać – nie tylko ta dana Zachariaszowi, ale również ta dana Narodowi Wybranemu. Spełnia się też od tamtej chwili obietnica dana nam – że Bóg odmieni nasze życie i my również będziemy Go błogosławili, kiedy otrzymamy od Niego dar łaski, który uczyni nas szczęśliwymi.