Kiedy, co i jak?
W jakim kontekście padają słowa o Eleazarze?
Musimy przytoczyć cztery fragmenty: 1Mch 2,5; 6,43-47; 8,17 oraz 2Mch 6,17-31. W 1Mch 2,5 czytamy: „Eleazara zwanego Auaran i Jonatana zwanego Apfus”. Jest to jeden z fragmentów, w których wymienieni są synowie Matatiasza. Wśród nich jest Eleazar. Jaki jest kontekst? Aleksander, syn Filipa, Macedończyk, pokonał Dariusza, króla Persów i Medów (1Mch 1,1). Kiedy Aleksander umarł, jego wodzowie podzielili pomiędzy siebie jego wielkie królestwo (1Mch 1, 7-9).
Spomiędzy owych wodzów, wyszedł „grzeszny korzeń” – Antioch Epifanes, syn króla Antiocha. Lata rządów Epifanesa, to 175-164 przed Chrystusem. Był on młodszym bratem Seleukosa IV, a synem Antiocha III. Królewski epitet epifanēs, oznacza: „ten, który objawił się w blasku”. Jest to wyraz roszczeń króla, by być ziemskim objawieniem się Zeusa. Sam Antioch IV znajdował się wśród zakładników oddanych Rzymianom przez jego ojca po klęsce pod Magnezją Sipyle w 189 r. W tym to czasie wystąpili synowie wiarołomni (1, 11), którzy chcieli przyjąć pogańskie obyczaje (1, 13).
Religia, prawo i zwyczaje czyniły z Żydów wydzieloną grupę, jakby obce ciało w świecie orientalnym, zjednoczonym i zhellenizowanym, odkąd Aleksander przystąpił do podbojów. Asymilacja, która – w wymiarze ludzkim – przynosiła z sobą korzyści nowej cywilizacji, mogła się jednak dokonać wyłącznie kosztem złamania ram, gwarantujących czystość wiary. Wspomniane innowacje w 1Mch 1, 15 nie były jeszcze praktykami idolatrycznymi, które król narzucił w siedem lat później, mnożyły one jednak okazje, by w nich uczestniczyć. Na tym polega dramat stanowiący tło ksiąg Machabejskich. Te tendencje u Żydów prohelleńskich mogły być jedynie popierane przez Antiocha Epifanesa, gorącego szerzyciela kultury greckiej.
Eleazar, syn Matatiasza
Po drodze dochodzi do prześladowania Żydów, którzy pozostali wierni Prawu. To prześladowanie sprawia, że budzi się świadomość religijna. Opozycja przeciwko hellenizmowi przybiera formę najpierw brutalnej interwencji (2,15-28), potem biernego oporu (2, 29-38), a wreszcie świętej wojny już za Matatiasza (2, 39-48), ale przede wszystkim za Judy Machabeusza (rozdz. 3-5). Ten ostatni zrozumiał, że utrzymanie religii wiąże się z niepodległością i dlatego walka trwa nawet wtedy, gdy już została przyznana wolność religijna (6, 57-62). Jednak to przeniesienie konfliktu na teren polityczny otworzyło furtkę rozmaitym kompromisom i walkom stronnictw, opisanym w ostatniej części księgi. W końcu problemy religijne zostaną odsunięte na drugi plan, co w oczach ludzi naprawdę religijnych skompromituje dynastię Hasmoneuszów, której początek dali Machabeusze.
Eleazar jest więc synem Matatiasza, tego, który był odpowiedzialny na wszczęcie świętej wojny w obronie prawowiernej religii i kultury judaistycznej.
Kiedy u władzy był już Antioch V, rozegrała się bitwa pod Bet-Zacharia. Była to kompania Antiocha V i Lizjasza. Eleazar Auaran, syn Matatiasza, oddał podczas niej życie. Dosłownie: oddał samego siebie. Była to ofiara za lud. Jak to się stało? Otóż – Eleazar podbiegł do słonia, wszedł pod niego i ranił go od spodu. Zabił słonia, ale słoń upadł na niego, i zabił Eleazara.
Syn Eleazara, Jazon, udał się później do Rzymu, aby poprosić o pomoc w zrzuceniu jarzma greckiego.
Te informacje wypływają z 1Mch. A z 2Mch?
Eleazar, uczony w Piśmie
2 Księga Machabejska opisuje historię niejakiego Eleazara, jednego z pierwszych uczonych w Piśmie, męża w podeszłym wieku, o bardzo szlachetnej powierzchowności. Historia jest dosyć tragiczna, bowiem Eleazar zginął pod ciosami w miejscu kaźni. Zginął dlatego, bowiem nie zgodził się jeść mięsa z ofiar złożonych dla bożków, choć nakazał tego król. Jego przyjaciele namawiali go, aby chociaż udawał, że je to mięso, ale Eleazar nie zgodził się na to. Dlaczego? Stwierdził bowiem, że: „Udawanie bowiem nie przystoi naszemu wiekowi. Wielu młodych byłoby przekonanych, że Eleazar, który już ma dziewięćdziesiąt lat, przyjął pogańskie obyczaje. Oni to przez moje udawanie, i to dla ocalenia maleńkiej resztki życia, przeze mnie byliby wprowadzeni w błąd, ja zaś hańbą i wstydem okryłbym starość” (2Mch 6, 24-25).
Zapewne jest to zupełnie ktoś inny, niż Eleazar, syn Matatiasza. Ale był to człowiek prawy i nielubiący udawania. Ludzie, którzy byli razem z nim wyznaczeni do uczty, namawiali go do udawania. Ale on się nie zgodził. Co więcej – „ci, którzy go przyprowadzili, na skutek wypowiedzianych przez niego słów zamienili miłosierdzie na surowość, sądzili bowiem, że były one szaleństwem”. Wygląda na to, że ci sami ludzie, którzy namawiali go do udawania, rozsierdzili się, kiedy usłyszeli słowa Eleazara. Jego wiara była – dziś by powiedzieli – ortodoksyjna! Zbyt konserwatywna! Ale ona musi taka być! Wystarczy przeczytać ten fragment, aby zauważyć, że postawa Eleazara jest podana jako przykład dla innych. Nie ma miejsca na jakiekolwiek odstępstwa. Żaden liberalizm dotyczący wiary NIGDY nie będzie podany za wzór!
Którzy święci są często ukazywani jako wzory dla nas? Ci, którzy byli ortodoksyjni, konserwatywni: św. Franciszek, św. Dominik, św. Ignacy Loyola, św. Wojciech, św. Stanisław, i wielu, wielu innych. Ortodoksja i konserwatyzm są w cenie. Ale te dobrze rozumiane. Nie te skrajne, zamykające się na innych, ale otwarte dla bliźnich i UCZĄCE, gotowe do rozmów, nawet tych niełatwych, szukający rozwiązania, podających dobre, logiczne i spójne argumenty i nie stosujące siły, przemocy. Nie. Świadectwo życia jest najcenniejsze! Tak, jak świadectwo życia Eleazara – uczonego w Piśmie starca.
Ostatnie osoby ostatniej czternastki
Mateusz wymienia jeszcze kilku, których niestety nie udało mi się odnaleźć. Może komuś się to powiedzie? Byłbym rad z tego powodu. Mateusz wymienia jeszcze: Salatiela (ojca Zorobabela), a po Zorobabelu i przed Eleazarem wymienia: Abiuda, Eliakima, Azora, Sadoka, Achima i Eliuda. Natomiast po Eleazarze Mateusz podaje imiona: Mattan, Jakub, Józef i Maryja, z której narodził się Jezus zwany Chrystusem.
Narodził się z Maryi, nie z Józefa. Pisałem o tym w cz. 1. Oryginalny tekst mówi za każdym razem, że, np. „Jakub zrodził Józefa”. Tak od Abrahama do Józefa. Bo Jezusa już zupełnie ktoś inny. Jezus narodził się z Maryi. Nie z Józefa. Więc kto jest ojcem?
Józef? Tak, ziemskim ojcem jest Józef, ale Józef nie spłodził Jezusa. Jezus bowiem nie potrzebował być spłodzonym. On bowiem istniał, zanim powstał świat.
En arché – Na początku…
Pora sięgnąć do Ewangelii według św. Jana.


