GENEALOGIA MESJASZA cz. 8

Logo

Podróż i obietnica 

            Historia Jakuba obfituje w najróżniejsze historie. Lecz, znów, trzeba nam skrócić je do koniecznego minimum. Wciąż bowiem staramy się poznać genealogię Jezusa i to, co za nią się kryje.

Jakub powędrował do krewnego swej matki – Labana. W drodze, kiedy zrobiło się późno – położył się podkładając sobie kamień pod głowę i zasnął. We śnie zobaczył drabinę i aniołów, którzy wchodzili po niej i schodzili, a drabina sięgała od nieba do ziemi. I Pan stał nad Jakubem. Powiedział do niego Bóg, że ziemia, na której on leży, Pan mu da i jego potomstwu zapewniając go, że będzie go strzegł nieustannie. Cała ta historia, skądinąd piękna, opisana została w 28 rozdziale Rdz.

Jakub w końcu przyszedł do Charanu. 29 i 30 rozdział opisują jego pobyt u Labana i to, jak został oszukany i zamiast Racheli dostał za żonę Leę (a to za Rachelę zgodził się pracować siedem lat u Labana) i jak Laban zgodził się mu dać Rachelę za kolejne siedem lat służby…

Różnica w kochaniu

Jakub bardziej kochał Rachelę od Lei, więc Bóg sprawił, że to Lea dawała dzieci Jakubowi, a nie Rachela (Bóg też ma ciekawe poczucie humoru!). To trzeba przeczytać, bo nie sposób opisać tę zaciętą walkę na porody! Naprawdę! Dla nas najważniejsze jest to, że oto Jakub ma 11 synów: Rubena, Symeona, Lewiego, Judę, Dana, Neftalego, Gada, Asera, Issachara, Zabulona i Józefa. Z tym, że Józef został zrodzony przez Rachelę (nie jej siostrę Leę i nie przez niewolnicę). Później Rachela urodziła jeszcze Beniamina (Rdz 35, 18).

Dwanaście synów Jakuba, czyli dwanaście pokoleń Izraela. Ale! Jakiego Izraela? Trzeba nam spojrzeć na Rdz 33, 25-33. Bo oto mamy bardzo ciekawą i tajemniczą scenę.

Bóg walczący z człowiekiem  

Jakub przygotował się na spotkanie z Ezawem, który szedł w jego stronę z czterystoma ludźmi. Jakub zwyczajnie zaczął się bać. Nie wiedział, co go czeka. Przeczytajcie Rdz 32, 2-24, a wtedy będziecie wiedzieli co i jak z przygotowaniem Jakuba do spotkania z Ezawem. Przyszedł moment, że Jakub pozostał sam po tej stronie potoku, z której przeniósł swe żony i swój dobytek. .

I kiedy został sam jeden, ktoś zmagał się z nim aż do jutrzenki. I ten ktoś widząc, że nie może pokonać Jakuba, wywichnął jego staw biodrowy. Ale nawet to nie przechyliło szali zwycięstwa na stronę tej tajemniczej osoby. Więc musiała w końcu ta osoba prosić Jakuba: „Puść mnie, bo już wschodzi zorza!”. A Jakub na to: „Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz”.

Jakub zmagał się z Bogiem!

I nie zdezerterował!

Odniósł nawet – po ludzku patrząc – szkodę, ale i tak się nie poddał!

Podstępem zdobył błogosławieństwo od swego ojca Izaaka, ale Bóg jest ponad ludzkimi wyobrażeniami i udziela błogosławieństwa komu zechce, a nie według ludzkich zwyczajów. Jakub to zrozumiał. I był wytrwały.

Niejako udowodnił Bogu, że zasługuje na błogosławieństwo nie przez oszustwo, ani nie przez własne zasługi, ale przez swą wytrwałość. Nawet kosztem doświadczanego bólu. Pozostał wytrwały. Pozostał wierny!

I Bóg mu pobłogosławił, zmieniając mu imię na Izrael. A Izrael oznacza: „Bóg walczy”.

Tak, nasz Bóg walczy!

Walczy w naszej obronie z naszymi wrogami, walczy w naszej obronie także z nami. Kiedy my sami stajemy się dla siebie przeciwnikiem i krzywdzicielem – Bóg z nami walczy, bo chce, żebyśmy byli ludźmi wolnymi.

Bóg łamie w nas to, co nie jest Boże.

Definitywnie i ostatecznie czyniąc Z NAS zwycięzców, choć czasami musimy pokuśtykać.

Bóg nam błogosławi nie za naszą podstępność, za nasz spryt, za jakieś zasługi – nie! Bóg nam błogosławi jedynie za wierność. Bądź wierny Bogu, a Bóg będzie walczył o Ciebie nawet z Tobą samym, jeśli będzie trzeba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *