Kain i Abel
Historia Kaina i Abla jest nam doskonale znana i wielokrotnie komentowana. Dlatego ja chciałbym akurat tutaj troszeczkę skupić się na innej sprawie, choć jak zwykle – musimy zachować pewną kolejność.
Mężczyzna nazwał swą żonę „Ewa” – po hebrajsku: Chawwah. To hebrajskie imię zostało wyprowadzone z innego hebrajskiego słowa: chajah – „żyć”. Dlatego właśnie w Piśmie Świętym czytamy: „Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących”.
Ewa urodziła dwóch synów – Kaina i Abla. Lecz ani Kain ani Abel nie są przodkami Jezusa. Jest nim Set.
Set urodził się po zamordowaniu Abla przez Kaina. I kiedy się urodził, Ewa powiedziała: „dał mi Bóg innego potomka w zamian za Abla, którego zabił Kain”. Set, to hebrajskie Szet od hebrajskiego czasownika szat, które oznacza: „on mi udzielił”. Bóg dał – udzielił – Ewie nowego syna. I to udzielenie zawarte jest w imieniu Seta. I od Seta – jeśli przeczytacie sobie 5 rozdział Księgi Rodzaju – wywodzi się Noe. Z kolei od Noego wywodzi się Abraham.
Jednak okazuje się, że sprawa nie jest wcale taka prosta…
Kto czyim potomkiem?
Świetną myśl podaje Tomasso Federici.
W Księdze Liczb (Lb 24, 21) czytamy, że Kenici są potomkami Kaina. Jednak nie jest to tak oczywiste w przekładzie Pallottinum. A kim są Kenici? Jest to plemię kananejskie, którego nazwa wywodzi się od Kaina. Kenici zamieszkiwali wśród Amalekitów. W Biblii Jerozolimskiej (ale nie chodzi o wydanie z Pallottinum, lecz o wydanie francuskie) dodaje się imię Kain do wersetu 21, gdyż uważa się, że jest to potrzebne dla poprawienia rytmu i przywrócenia gry słów między qajin („Kain”) i qen („gniazdo”). Wtedy mielibyśmy tak: Twoja siedziba jest trwała, Kainie / a twoje gniazdo uwite na skale.
Kenici to nomadzi (1 Krn 2,55, gdzie są braćmi Rekabitów), bardzo ściśle związani z Madianem (np. Lb 10, 29 i Sdz 1,16). Wyparci przez Edomitów osiedlają się w kraju Amalekitów (Sdz 1, 16; 1 Sm 15,4-6). Kaina należy powiązać z Kenazem poprzez imię ojca, Otniela, który sam był bratem lub bratankiem „Kaleba Kenizyty”, który spokrewniony był z pokoleniem Judy (Lb 32, 12).
I teraz robi się ciekawie!
Potomek pierwszego mordercy?
Na czele pokolenia Judy stoi Kaleb, zwany „Kenizzytą”. To właśnie jemu Jozue wyznacza dział ziemi Judy. „Kenici” są więc „częścią pokolenia Judy” i posiadają ziemię na „terenie górzystym”, ze stolicą w Hebronie. Ta ziemia obejmowała również Betlejem.
Bóg, spośród wszystkich narodów ziemi (Rdz 10) wybrał Sema i jego potomstwo (Rdz 11, 27-33). Spośród synów Teracha wybrał Abrama (Rdz 12, 1-3) i jego potomstwo: Izaaka i Jakuba. Spośród dwunastu synów Jakuba wybrał Bóg pokolenie Judy (Rdz 49, 8-12). Z pokolenia Judy wybrał półpokolenie Kainitów (inaczej albo Kenizzytów albo Kenitów) z Kalebem i stolicą w Hebronie (Joz 14, 6-15). Z tej połowy pokolenia wybrał rodzinę Jessego, a spośród ośmiu jego synów wybrał Dawida (1 Sm 16, 1-12) na którego zesłał swego boskiego Ducha, wszechmocnego i mesjańskiego (1 Sm 16, 13). Co to oznacza? Otóż Bóg wyprowadził Mesjasza z klanu MORDERCY – Kaina. Pierwszego mordercy w dziejach ludzkości, o którym mówi Biblia!
Oto otchłań, w jaką zstępuje Nieśmiertelny, Przedwieczny, ażeby przyjąć ciało grzeszników. Jezus przygarnia w ten sposób do siebie wszystkich Kainów z wszystkich czasów. Po co? To proste! Żeby go zbawić!
A co do Seta…
Wbrew pozorom nie stoi to w sprzeczności z tym, że Jezus wywodzi się z rodu Seta. Bo jak najbardziej również i od niego się wywodzi.
Set był synem Adama i bratem Kaina. Dopiero 5 rozdział Rdz mówi o tym, że Bóg stworzył człowieka – jednego człowieka jako mężczyznę i niewiastę – pobłogosławił im i nazwał ich „ludzie” (Rdz 5, 2). Co ciekawe – okazuje się, że istnieje różnica między „człowiekiem” a „ludźmi”. Ciekawe…
Kiedy Set się urodził, Adam patrząc na niego zauważył, że jest do niego podobny jak obraz. Adam miał 130 lat, gdy zorientował się, że jego potomstwo jest „na jego obraz”, czyli tak, jak on jest na „obraz Boży”. Podobieństwo Boże jest więc pewnym znamieniem natury, które pierwszy człowiek przekazuje swoim potomkom. Jesteśmy więc powołani do bycia na podobieństwo Boże i wciąż to znamię podobieństwa posiadamy w sobie, ale musimy się nauczyć korzystać z tego faktu.
No i tak na koniec – Henoch, potomek Seta (Rdz 5, 18-24). Henoch był PIERWSZYM WNIEBOWZIĘTYM CZŁOWIEKIEM. Naprawdę. Pisze o tym autor Rdz: „Żył więc Henoch w przyjaźni z Bogiem, a następnie znikł, bo zabrał go Bóg”. Podobnie było przecież z Eliaszem i najprawdopodobniej z Mojżeszem (przypomnijcie sobie to, co napisałem w konferencji nt. śmierci Jezusa w opisie z Ewangelii wg św. Marka). Wniebowzięcia nie są dla nas żadną nowością. Od dawien dawna one istnieją i dostąpili ich ludzie szczególnie zaprzyjaźnieni z Bogiem ludzie. A więc już tutaj otwierają się nam drzwi do dogmatu o wniebowzięciu Matki Boga. Kto by pomyślał?


