29. To jest Syn. Mój Syn. – Mk 9, 2-13

Po sześciu dniach tworzenia świata Bóg odpoczął. Siódmego dnia Bóg ustanowił dla Żydów Szabat. Jezus, na górę przemienienia, zabiera uczniów właśnie po sześciu dniach, aby ukazać im, czym jest prawdziwy szabat i do czego prowadzi: do kontemplacji Boga, do bycia z Nim – Światłością olśniewającą jak nic na ziemi! Na końcu czasów nastanie najpiękniejszy szabat.

Uczniowie potrzebowali to zobaczyć. Piotr wyznał: „Ty jesteś Mesjasz”, a teraz następuje potwierdzenie tego faktu i to nie przez byle kogo. Mesjańskość Jezusa zaświadcza obecność Eliasza i Mojżesza. Ale! Pojawia się obłok, tak samo, jak na górze Synaj, kiedy Mojżesz otrzymywał Prawo, i tak samo, jak pojawił się obło, kiedy poświęcono przybytek Pana w Jerozolimie. Ten obłok to „szekina” – szczególna obecność Boga! I ten właśnie Bóg zaświadcza: „Hutos estin ho hyios mu ho agapetos, akuete autu” – To jest Syn Mój umiłowany, słuchajcie Go!

Mesjasz to Syn Boga! I sam Bóg to zaświadcza!

Kiedy na początku działalności Jezusa Bóg nazwał Go Synem, to zwrócił się tylko do Niego (Mk 1, 11). Teraz Bóg zwraca się do nas.

Słuchajcie Go!

Nie siebie, nie kogokolwiek innego, ale słuchajcie GO!

Pojawia się bardzo proste pytanie: Czy ja słucham Jezusa?

Widząc te wszystkie wspaniałości, jak inaczej mógł się zachować Piotr, człowiek czynu? „Rabbi, kalon estin hemos hode einai – Rabbi, DOBRZE NAM TU BYĆ!”. Zostańmy tu. Tu jest dobrze! Jestem szczęśliwy, zadowolony – zostańmy tu. Namioty Wam zbuduję! Jak dobrze jest nam tu być!

I zaraz wszystko się kończy!

Mam słuchać Jezusa? Więc słucham… I co On mówi? „Jak jest napisane o ton hyion tu anthropu hina polla pathe kai edzudenethe – Synu Człowieczym, żeby wiele wycierpiał i stał się za nic mianym”.

To słowo: „edzudenete” oznacza dosłownie: „Stał się za nic mianym”.

Można kimś wzgardzić, ale to nie znaczy, że ma się kogoś za nic.

Jezus…

Od pierwszego dnia odsłania On przede mną prawdę o sobie: Pan aniołów, mający władzę nad demonami, Pan świata przyrody i żywiołów, mający władzę nad chorobami, mogący nasycić w pełni mój głód, Mesjasz, Syn Boga – On zostanie UZNANY ZA NIC!

Co za uderzenie po górze przemienienia! I co teraz mówi Piotr? NIC! Tam było mu dobrze być! A w obliczu zła, które ma nadejść NIC NIE MÓWI!!!

Tak, zobaczę Pana w Jego pięknie. Ujrzę Go. Jeżeli tylko pozwolę Mu na to, aby przeprowadził mnie przez krzyż tego świata. Nie muszę się bać. On jest obok mnie. Naprawdę! Tylko muszę Mu zaufać, że zło, które mnie spotyka, pomaga mi w byciu z Nim twarzą w twarz w przyszłości.

      Ojcze.

            Pozwól mi słuchać Twojego Syna. Daj mi, Ojcze, niezachwianą pewność Jego obecności w moim życiu i pozwól doświadczyć Jego prowadzenia. Daj mi siłę do przebrnięcia przez różne trudności i doświadczenia i spraw Ojcze, abym nie chciał tylko przyjemnych momentów w moim życiu, lecz abym zawsze miał przed oczami krzyż – jedyną bramę prowadzącą do Twojego Domu. Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *