Felieton, cz. 1: „Bóg cię zna!”

„Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię” (Jr 1, 5). Bóg. On naprawdę troszczy się o nas – ludzi. On przenika i zna nas, przenika nasze zamysły i zna wszystkie słowa nasze nim my je wypowiemy (por. Ps 139). Zna nas z imienia. Kocha nas.

W trzech kolejnych numerach legnickiego „Echa Seminarium” pojawił się trzyczęściowy felieton: „Bóg Cię zna, zbawia i kocha”. Postanowiłem podzielić się tymi moimi przemyśleniami, które miały na celu przede wszystkim zachęcić czytelników do sięgnięcia po Pismo Święte, także z Wami, czytelnikami bloga. 

Nie jest wcale łatwo otworzyć Pismo Święte i je czytać. Księga, której używam, ma 1629 stron tekstu. To potrafi zniechęcić. Nim zdecydowałem się przeczytać Stary i Nowy Testament, wielokrotnie myślałem o tym, jak ja przebrnę przez tę nudę? Sam tekst. Co ciekawego może być w czymś napisanym jakieś… cztery tysiące lat temu?

Słyszałem od wielu ludzi, że będzie ciężko przebrnąć przez Księgę Kapłańską, Księgę Liczb, Pierwszą Kronik. Zniechęcony byłem do lektury Pisma Świętego bardziej, niż do „W pustyni i w puszczy”, które osobiście uważam za bardzo nudne dzieło Sienkiewicza. W końcu jednak usiadłem w ławce i otworzyłem Księgę Rodzaju.

Od tamtego dnia mija rok, a ja znajduję w Piśmie Świętym wspaniałe symbole, znaki, proroctwa, modlitwy, opisy bitew. Okazuje się, że nie można się nudzić czytając kolejne strony. Niesamowite zwroty akcji (polecam Wj 13, 17-31), świetnie ukazywane koleje losu Narodu Wybranego – jednym słowem – nawet Tolkien i Lewis nie powstydziliby się powieści napisanych z równie wielkim rozmachem. Nic dziwnego! Wszak autorem jest sam Bóg.

Przede wszystkim jednak ważne jest to, że Pismo Święte nie jest tylko „jakąś-tam-powieścią”. Gdy czyta się Pismo Święte, wtedy sam Bóg mówi do nas, wskazuje nam drogę, prowadzi nas ścieżkami życia. Staje się wtedy drogowskazem, celem, drogą. On – Bóg.

Bóg powiedział do proroka Jeremiasza: „Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię” (Jr 1, 5a). Bóg jest wspaniałym Ojcem, bardzo troskliwym. Kiedy pochyla się on nad niedolą człowieka, zawsze chce pomóc i robi to bardzo konkretnie (por. Wj 3, 7-10).

Bóg naprawdę się troszczy o nas. Nawet w obliczu popełnionego grzechu pierworodnego (Rdz 3, 6), czyli nieposłuszeństwa człowieka względem Boga, obiecuje On ludziom, że ich wybawi (Rdz 3, 14-15). Obietnica ta dawała nadzieję na przyszłość. Dlatego pomimo udręk potopu czy czterdziestoletniej wędrówki po pustyni wielu trwało nadal przy Panu. Bóg bowiem jest blisko tych, którzy Mu służą i są wierni względem Niego. Pomimo tego, że lud wybrany przez Boga nie trwał w wierności względem Niego, On i tak składa w końcu obietnicę królowi Dawidowi, że oto wzbudzi po nim potomka i utwierdzi jego królestwo na wieki (por. 2Sm 7, 12-16).Wiele lat później prorok Izajasz powie: „Oto Panna pocznie i porodzi Syna i nazwie Go imieniem EMMANUEL” (Iz 7, 14).

Czy zauważyłeś coś ciekawego w tym wszystkim? Nie mam jednak na myśli samej obietnicy na temat wyzwolenia. Chcę raczej pójść nieco dalej.

Nie bez przyczyny na początku umieściłem fragment z Księgi Jeremiasza. Pozwól, że zacytuję go raz jeszcze: „Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię”. Do tego dołóżmy jeszcze cały psalm 139 (jeśli masz Pismo Święte, przeczytaj go), moment obietnicy wyzwolenia z Księgi Rodzaju (Rdz 3, 14-15) czy nawet obietnica dana Dawidowi i w końcu słowa proroka Izajasza. Wszystkie one zwracają uwagę na taki fakt: potomek, człowiek, narodzony z niewiasty, dla którego Bóg będzie Ojcem.

Nie będzie dla świata żadnego pocieszenia do momentu, aż spełnią się obietnice dane Dawidowi i słowa skierowane przez Izajasza do Achaza. Nie będzie zbawienia do momentu, gdy Dziecko Niewiasty nie zmiażdży głowy złu. Jakkolwiek mi i tak wciąż chodzi po głowie zupełnie inna myśl.

Jak ma przyjść obiecany Mesjasz? Ma się począć i narodzić. Ma być dzieckiem Niewiasty, Panny. Ma być człowiekiem. Bóg, który tak bardzo nas kocha, że nawet tka nas w łonie naszych matek, zna nasze imię nim się narodzimy, który zna nasze myśli, słowa, czyny długo przed tym, nim my je poznamy, który stwarza nas „tak cudownie” jak pisze o tym Psalmista w psalmie 139 – chce, aby posłany Mesjasz stał się jednym z nas. Bóg chce pochylić się nad Nim tak samo, jak pochyla się nad nami i utkać go w łonie Niewiasty, aby mogła go porodzić.

Jezus Chrystus „istniejąc w postaci Bożej, (…) ogołocił samego siebie przyjąwszy postać sługi, stając się podobny do ludzi” (Flp 2, 6n). Przez to swoje uniżenie doświadczył dokładnie tego samego, czego i my doświadczamy – troskliwości Boga, który powiedział do nas: „Nie bój się robaczku Jakubie, nieboraku Izraelu! Ja cię wspomagam” (Iz 41, 14).

Wszechmogący Bóg posłał swoje Słowo do nas a my Słowa nie poznaliśmy (por. J 1, 10). Nasz Pan po urodzeniu został położony w żłobie, owinięty w pieluszki przez swoją Matkę, bo zabrakło dla nich miejsca w gospodzie (por. Łk 2, 7). Pan sam dał znak – Panna porodziła Syna, utkanego przez Boga z wielką troskliwością i miłością przez Ducha Świętego w Jej łonie. Dziewicy tej było na imię Maryja i była ona zaręczona z Józefem z domu i rodu Dawida (por. Łk 1, 27), któremu Pan obiecał, że to z jego potomstwa wzbudzi on Tego, którego tron i panowanie utwierdzi na wieki.

Zatroszczył się Bóg o swojego Syna tak bardzo, że wybrał ludzi prawych i pokornych na Jego rodziców tutaj, na Ziemi. Dał Mu ich miłość, ciepło, dobroć. Zatroszczył się o swojego Syna dokładnie tak samo, jak zawsze troszczy się o nas, dając nam to, co jest nam koniecznie potrzebne do życia. Bo On nas zna. On nas kocha. Bo on nas utkał pod sercem naszych matek!

Od zapowiedzi danej Dawidowi do momentu narodzenia Jezusa minęło około 1000 lat. Było to mniej więcej trzy tysiące lat temu . Najciekawsze jest to, że Bóg nadal się o nas troszczy. Tak samo, jak zatroszczył się o ludzi przed narodzeniem Jezusa i o samego Jezusa.

Oto malutka kropelka wody w oceanie bogactwa Pisma Świętego.

Spróbuj i Ty otworzyć księgi Starego i Nowego Testamentu. Warto!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *